JAK TO JEST Z TYMI MĘŻCZYZNAMI? CZYLI KOMENTARZ PO MOJEMU

W sieci można znaleźć liczne apele mężczyzn do kobiet, mające na celu ułatwienie wzajemnego zrozumienia, a w większym stopniu również łatwiejsze i bezkonfliktowe życie razem. Ile w nich rzeczywiście trafnych rad dla kobiet a ile rad szkodliwych lub nawet bardzo szkodliwych?

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/2.jpgPragnę również zaznaczyć to co dla mnie najważniejsze – nie tylko kobiety powinny się zmieniać dla mężczyzn. Zmieniać się i to bardzo, powinny zawsze obie strony związku. Nie zawsze będę to powtarzał w szczegółowym omówieniu, ale drogie czytelniczki i czytelnicy zapewniam, że zawsze mam to na myśli.

Szczęśliwy związek, a zwłaszcza jego ukoronowanie – małżeństwo, wymaga właśnie nieustannych i głębokich zmian dla siebie wzajemnie, podczas gdy zasada, że musi mnie zaakceptować takiego/taką jaki/jaka jestem zawsze przesądza o rychłej śmierci związku.

Mężczyźni dla kobiet również powinni się w nie mniejszym stopniu zmieniać. I stąd moja ogólna ocena takich męskich apeli jak ten omawiany – zdradzę już z góry, że jest to ocena w ostatecznym rozrachunku zdecydowanie negatywna. Dla mnie, poza niektórymi trafnymi stwierdzeniami, apele takie są apelami tych mężczyzn, którzy nie chcą siebie ofiarować kobiecie w całości i którzy w związek, a zwłaszcza małżeństwo nie chcą włożyć stuprocentowego starania. Czyli co do zasady apel mężczyzn bezwartościowych.

Myśl przewodnia tych zasad „jesteśmy naprawdę prości” uważam akurat za wyjątkowo trafną, więc i moja ocena zawarta poniżej będzie prosta.

Proszę Pani, Panienko, Dziewczyno, Narzeczono, Żono, Kobieto i wszystkie inne kobiety

i oczywiście wszyscy mężczyźni!

 

1. Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.

MÓJ KOMENTARZ: Obawiam się, że coś w tym jest… Kobieta pragnąca podobać się swojemu mężczyźnie musi niestety pamiętać mocno o swojej urodzie. Kwestia figury (oczywiście nie 2 kg w tą czy tamtą stronę – tego zakochany mężczyzna nie zauważy) jest dla wyglądu chyba najistotniejsza. W każdym razie dla ogromnej liczby mężczyzn. Jednak należy o tym rozmawiać – apel w stylu nie zadawaj pytań nie wydaje się najbardziej szczęśliwy. O trudnych sprawach również trzeba umieć rozmawiać, tak aby właśnie móc się dla siebie wzajemnie odpowiednio zmieniać.

2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem też nie działają. Po prostu powiedz, czego chcesz.

MÓJ KOMENTARZ: Znów trafna porada. Jeżeli nie powiesz swojemu mężczyźnie o co chodzi to on nie wie o co chodzi. Mężczyzna nawet mimo starań tego nie przeskoczy i już. Z tym się trzeba pogodzić i po prostu zawsze mówić mu jasno. Zaręczam, bardzo pozytywnie podziała na związek.

3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się, że otrzymasz odpowiedz, której raczej nie chciałaś usłyszeć.

MÓJ KOMENTARZ: To również prawda. Mężczyźni są prości – jak pytasz to mężczyzna odpowie.

4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu.

MÓJ KOMENTARZ: Bardzo trafne – prawdziwy mężczyzna nie robi wybrance swojego serca przykrych aluzji. Jeżeli mu się coś nie podoba to powie wprost. Jeżeli nie powiedział wprost znaczy, że absolutnie nic przykrego nie miał na myśli.

5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie, o czym myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba.

MÓJ KOMENTARZ: Tak, z jednym mocnym ale… Z własnego doświadczenia wiem, że w bardzo szczęśliwym małżeństwie z prześliczną dziewczyną współczynnik ten wynosi mniej więcej 99,999999997%. Oczywiście po ślubie prawdziwy mężczyzna myśli w tym kontekście wyłącznie o swojej żonie, więc wszystko w najlepszym porządku, wciąż zostawiając to aż 0,000000003% na wszystkie inne myśli – czyli całkiem sporo.

6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj, o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

MÓJ KOMENTARZ: Niby zdanie słuszne, ale… i tu już całkiem poważne zastrzeżenie. Kochający mężczyzna, a zwłaszcza mąż powinien o swojej wybrance myśleć na tyle często, aby ta przenigdy nie odczuła, że myśli o niej zbyt mało.

7. Piątek/ sobota/ niedziela= żarcie= kumple= piłka nożna w telewizji= piwo= tragiczne maniery. To coś takiego jak księżyc w pełni. Nie do uniknięcia.

MÓJ KOMENTARZ: Totalna bzdura. W spotkaniach z kolegami nie ma oczywiście nic złego, pod warunkiem, że będzie się tam bawić również z własną ukochaną. Chęć spędzania piątkowych/sobotnich/niedzielnych wieczorów w „męskim gronie” bez swojej połówki jest po prostu… straszliwie niemęska. Jeśli sytuacja taka ma miejsce w małżeństwie, to problem z męskością takiego męża może być nawet jeszcze poważniejszy.

8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich lubić.

MÓJ KOMENTARZ: Tak, ale to naprawdę bardzo drobne poświęcenie by pójść ze swoją piękniejszą połówką na zakupy np. raz na dwa tygodnie i w tym czasie po prostu cieszyć się jej szczęściem. Nie ma przecież większego szczęścia dla mężczyzny niż widzieć szczęście swojej ukochanej.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/1.jpg

9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam.

MÓJ KOMENTARZ: Zasada jest prawdziwa, jeżeli kobieta się gdzieś stroi dla innych kobiet, żeby one widziały. Jeżeli zaś ona ubiera się po to by się podobać swojemu mężczyźnie to zdecydowanie należy to doceniać, ponieważ to wielki i piękny dar ze strony wybranki serca. Wtedy trzeba umieć ten dar przyjąć i powiedzieć jej czego się oczekuje i koniecznie pochwalić rezultat, a jeszcze bardziej jej wspaniałe serce, które skłoniło ją do ubierania się dla mężczyzny.

Prawdą jest jednak, że mężczyznom najbardziej podoba się naturalny wygląd własnej wybranki serca – więc zbyt dużo udziwnień nie przypadnie mężczyźnie do gustu. Tak Drogie Panie – cenimy Wasz wkład we własne piękno, ale najpiękniejsze jesteście rano – właśnie wtedy gdy same sobie najmniej się podobacie.

10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.

MÓJ KOMENTARZ: Zupełnie nie można się z tym zgodzić. Oczywiście trzeba zachowywać ekonomiczny rozsądek, ale… przyznajmy się sami Panowie – jeśli nam się coś bardzo podoba to koszty nagle nie mają już takiego znaczenia. Uważam więc, że poza doprowadzaniem do ekonomicznej katastrofy naprawdę warto jest obsypywać kobietę prezentami na ile tylko jest to możliwe. Róbmy to chętnie! Nie ważne ile kobieta ma par butów, ile ma ubrań. Ważne by zawsze być hojnym dla swej ukochanej, by również w ten sposób (mimo, że to oczywiście nie najważniejsze) okazywać jej miłość i czynić ją szczęśliwą. Warto, bez rujnowania rodziny oczywiście, bezwzględnie przestrzegać złotej zasady aby na swoja ukochaną wydawać znacznie więcej pieniędzy niż na siebie. Zachęcam wszystkich, z tych mężczyzn którzy jeszcze tego nie wiedzą, aby odkryli jak wielkim szczęściem jest obdarowywanie swojej jedynej.

11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomysł, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par, te która najlepiej pasuje.

MÓJ KOMENTARZ: Z tą zasadą można się zgodzić. Bardzo miło, że kobieta o to pyta – co znaczy, że liczy się ze zdaniem swojego mężczyzny. Jednak wiele pomocy niestety od niego nie uzyska w tej materii.

12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.

MÓJ KOMENTARZ: Coś w tym jest. Mężczyźni są naprawdę prości. Chyba kobiety nigdy nie poznają tego jak bardzo prości.

13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoja przyjaciółka.

MÓJ KOMENTARZ: Z tym twierdzeniem można się w jakiejś części nie zgodzić, ale w pozostałej części będzie ono prawdziwe. Prawdziwy mężczyzna zawsze oczywiście wysłucha swojej ukochanej. Nie powie jej nigdy „nie przychodź do mnie”. Jednak istnieje i druga strona medalu. Jeżeli jego ukochana ma problem, to musi ona się liczyć z tym, że mężczyznę obchodzi tylko to aby ten problem rozwiązać. Więc z problemami do mężczyzn trzeba się zwracać w sposób odpowiedzialny – mówić im wszystko, ponieważ w związku nie ma tajemnic. Jednak należy wszystko przedstawić w odpowiednim świetle.

Jeśli na przykład kobieta pokłóciła się ze swoją przyjaciółką, ale nadal ją lubi tylko mają jakiś chwilowy kryzys, to tak to właśnie trzeba przedstawić. Ponieważ jeśli kobieta tylko będzie na nią narzekać, jakiej to przykrości od niej doznała, to musi być wręcz pewna tego, że jej facet bardzo mocno zmieni zdanie o tej osobie. Kobiecie na drugi dzień przejdzie, ale jej mężczyźnie już nie przejdzie – trzeba o tym pamiętać. Obronę swojej ukochanej, obowiązek wybawiania jej z tarapatów, każdy prawdziwy mężczyzna traktuje śmiertelnie poważnie. Tu nie ma miejsca na dystans do sprawy. O tym kobieta zawsze musi pamiętać.

14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.

MÓJ KOMENTARZ: Nawet taki, który trwa 4 dni podlega tej zasadzie.

15. Jeżeli powiem coś, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz że mam na myśli to drugie.

MÓJ KOMENTARZ: To również prawda. Prawdziwy mężczyzna nigdy nie robi przykrości poprzez aluzje. Jeżeli coś mu się nie podoba to mówi wprost. Jeśli nie powiedział wprost to znaczy, że z pewnością nie chciał zrobić kobiecie żadnej przykrości.

16. Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor.

MÓJ KOMENTARZ: Ja mam gorzej, ponieważ rozpoznaję tylko 12.

17. I co to za pieprzony kolor ta fuksja? I poza tym jak się to pisze?

MÓJ KOMENTARZ: Prawda.

18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również.

MÓJ KOMENTARZ: Coś w tym jest. Ale jak się kogoś kocha to można coś polubić dla kogoś, nawet jeżeli się tego nigdy nie zrozumie.

19. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz “nic” , wtedy ci wierze i jestem przekonany ze wszystko jest w porządku.

MÓJ KOMENTARZ: To chyba najmądrzejsza z tych zasad. Jeżeli jest jakiś problem – nigdy, ale to przenigdy nie wolno odpowiedzieć mężczyźnie „nic”. Dla mężczyzny, który bardzo kocha kobietę taki sposób załatwiania sprawy jest skrajnie poniżający. Jeśli kobieta nie wiedziała o tym, to teraz już wie, i jeżeli naprawdę kocha mężczyznę to nigdy więcej tak nie odpowie w chwili gdy coś się stało.

20. Nie pytaj mnie “Kochasz mnie?”Możesz być pewna, że gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.

MÓJ KOMENTARZ: To znowu dla kontrastu najgłupsza z tych zasad. Absolutnie niewybaczalna. Jeżeli mężczyzna kocha to powinien o tym bardzo często mówić. Nic mężczyznę nie zwalnia z tego aby zapewniał swoją ukochaną o swej miłości. Jeżeli jakiś mężczyzna ma trudność z wyznawaniem miłości, to niestety musi ją w sobie pokonać. Jeśli nie chcę jej pokonywać to nie jest wiele wart.

21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek: weź to co najprostsze.

MÓJ KOMENTARZ: Zdecydowanie tak.

Pozdrawiam, Jakub

 

710 Total Views 1 Views Today

Kasia Skoczylas