CZY PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA MOŻE SIĘ OBRAŻAĆ?

Termin „obrażony”  bądź „foch” od niedawna króluje w naszym społeczeństwie, zbierając jednocześnie owocne żniwo. Za moich czasów w liceum mówiło się „strzeliła focha” o dziewczynie, która obraziła się na nas lub przestała się do nas odzywać. Rzeczony „foch” kojarzył mi się więc zawsze ze stanem kobiecych emocji, kiedy dawałyśmy się ponieść naszym szalonym kobiecym  usposobieniom, pokazując tym samym naszą słabość i niemożność poradzenia sobie z jakimś problemem.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/110.jpgOd jakiegoś czasu zauważam i obserwuję z niezwykłym zainteresowaniem tzw. focha u mężczyzn. Obserwuję i nie wierzę własnym oczom a czasem i uszom. Jak to możliwe, że mężczyzna może się obrazić lub mieć focha? Wszystko rozumiem, mężczyzna może się wściec, być okropnie wkurzony, może dać drugiemu facetowi przysłowiowo w gębę a także w imię honoru przestać z kimś rozmawiać, ale litości nie może mieć focha, ani się obrażać!

Coraz częściej piszą do mnie młode kobiety skarżąc się na dziwne „babskie” zachowania swoich mężczyzn. Jak mogło do tego dojść, że dziewczyna kupując swojemu chłopakowi prezent na urodziny musi się go zapytać o to czy będzie mu się coś podobać, obawiając się, że znów nie trafi z niespodzianką a on się po raz kolejny obrazi… Oczywiście takich sytuacji jest więcej. Mąż obraża się na żonę kiedy ona nie ugotuje obiadu takiego jaki on by chciał, kiedy muszą oglądać film, który mniej podoba się jemu, kiedy w pracy mu coś nie wyszło oraz o ironio, kiedy kobieta powie mu coś przykrego. Popularnym zachowaniem w małżeństwie jest również tzw. nieodzywanie się do siebie przez  tydzień, lub więcej, co ma być pewną formą „kary”, a tak naprawdę obnaża brak męskości. Chłopak z kolei potrafi się obrazić kiedy dziewczyna nie odbierze w danym momencie telefonu, lub kiedy nie potrafi zrozumieć, że „on chce też mieć trochę swobody w związku” itd., można wymieniać przykłady w nieskończoność.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy mój Ukochany obraża się na mnie w jakiejkolwiek sytuacji. Jeżeli nam coś robi przykrość, po prostu sobie od razu o tym mówimy i staramy się razem pokonać przeciwności. Szczerze współczuję kobietom, które mają „płaczliwych mężczyzn”, wybaczcie mi proszę te określenie ale foch u faceta kojarzy mi się tylko z płaczącym maminsynkiem.

Jak to możliwe, że w dzisiejszym świecie, mężczyźni zamiast być oparciem, siłą, bezpieczeństwem dla kobiet są kolejnym dzieckiem do kompletu? Nie mogę też zrozumieć tego, że z jednej strony mężczyźni chcą być poważnie traktowani, szanowani a z drugiej zachowują się jak rozpuszczone dzieci?
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/The-Cold-Light-of-Day-Bruce-Willis.jpg
My kobiety, często oglądając filmy wzdychamy do Seana Connery, który od zawsze był kojarzony z prawdziwą męskością na ekranie. Wyobrażacie sobie, że kierując się dzisiejszymi standardami James Bond ma focha? Nie uwierzę, że nie podobają się wam postacie w które wcielają się Robert De Niro, Michael Caine, Rutger Hauer czy Bruce Willis? Zapewne nie raz marzyłyście o takim mężczyźnie? Nie wstydźcie się, to nic złego… jeżeli wasz maż, narzeczony, chłopak, nie jest prawdziwym facetem pozostaje już tylko ucieczka w marzenia.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/SeanConnery.jpg
To my kobiety odwiecznie byłyśmy utożsamiane z różnymi słabościami i muchami w nosie, jak mamy się zmieniać i gdzie mamy mieć schronienie, jak mężczyźni są ciągle w zupełnym „proszku emocjonalnym”? Zastanawiam się często, czy współczesny mężczyzna, chce aby jego kobieta traktowała go jak swojego mężczyznę, Ukochanego,  bohatera, światło życia czy niańczyła go jak własna mama? Czy chce aby porywała go na szalone randki, wypady, spacery, szykowała mu romantyczne kolacje, czy poprawiała mu poduszkę, kiedy będzie się kład spać „bo jest przecież zmęczony”, robiła mu pranie, gotowała mu obiad, urodziła mu dzieci – bo to jest przecież jej zadanie?

Zależy mi na tym abyście mnie dobrze zrozumieli. Doskonale rozumiem, że mężczyźni też mogą się zdenerwować, może im być przykro, mogą poczuć się skrzywdzeni ale powinni umieć o tym rozmawiać. Mieć odwagę przedstawić swój punkt widzenia drażliwej kwestii i prowadzić kobietę w związku tak aby i ona potrafiła zawsze jasno przedstawić swoje odczucia i oczekiwania, zamiast okazywania „fochów” itp. Ta męska siła, pewność i spokój są kobiecie bardzo potrzebne w prowadzeniu dojrzałych rozmów i bardzo ułatwiają jej zgodne życie w związku.

Kochane, wymagajcie zmian od swoich mężczyzn! Nie akceptujcie nigdy fochów. Proszę Was również abyście, mimo swoich słabości starały się też same za często nie obrażać. Jeżeli wasz mężczyzna chce się dla was zmieniać, pomagajcie mu w tym, idąc razem z nim przez tę drogę.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/2a.jpg

Dziewczyny, jeżeli zaś wasz chłopak lub narzeczony nie chce się zmieniać, przykro mi, ale moim zdaniem szkoda czasu dla takiego. Pamiętajcie, prawdziwa miłość potrafi wszystko, mianowicie potrafi się przyznać do błędu a przede wszystkim ofiarowywać drugiej stronie, poprzez np. dawanie jej pewnych zmian w sobie… Jeżeli wasz mężczyzna nie jest w stanie ponieść choć tak małej ofiary w imię waszej miłości… pytam… jak sobie wyobrażasz przejście z nim przez życie???

Pozdrawiam, Kasia Skoczylas

4562 Total Views 8 Views Today

Kasia Skoczylas