Comiesięczne piekło! Czy ostre bóle menstruacyjne są normalne?

z9850305Q,Nie-wiemy-na-pewno--skad-sie-bierze-endometrioza--Nienawidzisz “tych” dni. Co miesiąc połykasz taką dawkę leków przeciwbólowych, że czujesz się, jak chodząca apteka. Zdarza się tak, że ból dezorganizuje Ci życie. Idziesz do lekarza, skarżysz się, a jedyne, co słyszysz to: “To normalne. Urodzi Pani dziecko to przejdzie“, albo propozycje leków antykoncepcyjnych, które specjalnie nie dają ulgi. Co robić, gdy boli? Czy ból menstruacyjny jest silnie wpisany w życie każdej kobiety?

Piszę to, bo wierzę, że jestem w stanie tym artykułem pomóc przynajmniej kilku młodym kobietom, ale i tym starszym. Może, kiedy przeczytają, jakie piekło gotują “zwykłe” (jak to nazywają ginekolodzy) bóle menstruacyjne będą miały siłę do walki o swoje w tym bezdusznym świecie. Jest to taki stan, taki ból i takie wybory, jakich żadnej z Pań nie życzę…

Choroby, których objawem może być ostry ból menstruacyjny

  • endometrioza,
  • adenomioza,
  • PCOS (Zespół Policystycznych Jajników),
  • mięśniaki,
  • polipy,
  • guz jajnika,
  • torbiele (cysty, torbiele ciałka żółtego, czekoladowe/krwotoczne),
  • rak szyjki macicy,
  • i inne

 

Wszystkie, nie ważne, czy są złośliwe, czy nie są takowe, to i tak wymagają interwencji lekarza. Mogą decydować o Waszej płodności, ale i życiu. Pamiętajmy też, żeby wybrać się do dobrego specjalisty, a nie lekarza, który będzie nas zlewać. Jeżeli zgłaszamy niedogodności związane z bólem podbrzusza, albo boli nas wręcz patologicznie lekarz musi to sprawdzić, a nie tylko wypisywać recepty na odczepnego. Poza badaniem palpacyjnym ważne są też:

  • badanie USG,
  • poziomy markerów nowotworowych CA-125 i CA 19-9,
  • histopatologia,
  • cytologia,
  • biopsja (jeżeli istnieje ryzyko zmian złośliwych),
  • kolonoskopia (gdy zagrożone jest jelito grube),
  • morfologia,
  • OB,
  • badania genetyczna BRCA1 i BRCA2,
  • poziomy hormonów kobiecych:
    • FSH (1-5 dzień cyklu),
    • LH (1-5 dzień cyklu),
    • estradiol  (1-5 dzień cyklu),
    • prolaktyna  (1-5 dzień cyklu),
    • progesteron (21 dzień cyklu, 24 dzień cyklu i 26 dzień cyklu – lepiej zrobić kilka pomiarów),
    • hormon antymullerowski (3 dzień cyklu),
    • inhibina B (3 dzień cyklu),
    • testosteron,
    • TSH,
    • FT4,
    • FT3,
    • T4,
    • przeciwciała przeciwtarczycowe,
    • 17-hydroprogesteron,
    • DHEA-SO4,
    • androdtendion,
    • krzywą cukrzycową + krzywą insulinową (1,2,3)

 

Zabiegi, którym poddaje się pacjentki z podejrzeniem zmian:

 

  • laparoskopia (w przypadku endometriozy/adenomiozy jedyna metoda diagnostyki tej choroby, poprzez laparoskopię usuwa się także zrosty, torbiele i guzy),
  • laparotomia (gdy jest ryzyko zmian poza macicą),
  • biopsja

 

Endometrioza/Adenomioza

Zacznijmy od tego, że przyczyny powstawania tej choroby nie są do tej pory znane, więc nie szukajcie na siłę przyczyn.  Jest ona nazywana także gruczolistością zewnętrzną. Jest to choroba przewlekła i bardzo trudną ją wyleczyć. Mówi się, że jest to wręcz niemożliwe. Sprawa wygląda tak, że błona śluzowa rozrasta się poza macicą i oblepia inne narządy: jajniki, jajowody, więzadła maciczne, pęcherz moczowy, odbytnicę, przegrodę odbytniczo-pochwową, jelito esicze, wyrostek robaczkowy, otrzewną, sieć większą, jelito cienkie czy inne narządy  jak płuca , oskrzela czy nawet tarczycę.

z12289319Q,Przyczyny-powstawania-miesniakow-nie-sa-do-konca-z

Adenomioza to taka bliźniacza siostra endometriozy, która wychowywała się osobno, dlatego w sumie piszę o niej w tej samej rubryczce. Lokalizuje się ją tylko w mięśniach macicy, a  nie na jej ścianach, jak w przypadku endometriozy. Ogniska endometriozy mogą tworzyć różnego rodzaju guzy, szczególnie krwotoczne, które mogą ulegać rozlaniu. Szczególnie, takowe lubią umiejscawiać się na jajnikach. W efekcie powodują także rozległe zrosty różnych narządów ze sobą, na przykład jelita z macicą, macicy z jajnikami, czy pochwy z odbytnicą. Do czego tak naprawdę prowadzą endometrioza, czy adenomioza? Niestety, nie jest to choroba, którą można bagatelizować. Silne związana jest z produkcją estrogenów i należy jak najszybciej możliwe źródła tego hormonu wyeliminować. Mam na myśli na przykład maści na ujędrnianie skóry, czy biustu, ale i solaria/opalanie, które wspomagają produkcję estrogenów. Przeważnie endometrioza czy adenomioza kończą się niepłodnością, kalectwem, a na pewno upośledzeniem aktywności życiowej. Dlaczego tak jest? Endometrioza i adenomioza powodują silne zespoły bólowe, które ciężko jest niwelować. Są momenty, że leki przeciwbólowe dostępne pod ręką przestają działać, pacjentka się uodparnia, a i te przepisywane przez lekarzy po jakimś czasie nie odnoszą skutku.

leki

Dodatkowo obie choroby mogą kończyć się niekontrolowanymi krwotokami, a także problemami gastycznymi (wymiotami, zanikiem łaknienia, problemami z wypróżnianiem). Obie choroby wymagają interwencji chirurgicznej: laparoskopii lub laparotomii. Następnie leczy się je wprowadzając pacjentkę w farmakologiczną menopauzę, ponieważ rozwój choroby powodowany jest przez menstruację. “Stosuje się do tego leki zwane progestageny, czyli pochodne progesteronu. Należą do nich m.in. Orgametril lub Visane. Możliwe też analogi gonadoliberyny lub Danazol, który jest pochodną testosteronu”. (źródło: http://pse.aid.pl/)

Objawy endometriozy/adenomiozy:

  • patologiczne bóle mentruacyjne,
  • przedłużające się krwawienia miesiączkowe,
  • krwawienia w trakcie cyklu,
  • wymioty,
  • zaparcia,
  • gazy,
  • bóle pleców,
  • bóle miednicy mniejszej,
  • bóle przydatków,
  • krwawienia  z odbytu,
  • wzdęcia,
  • biegunki,
  • bóle odbytnicy przy wypróżnianiu,
  • bóle w trakcie stosunku,
  • częste infekcje układu moczowego,
  • zapalenia przydatków,
  • bardzo wysokie CA-125

20130212_

Endometrioza objawiać się może w kilku stopniach i nie zawsze jest wyrokiem. W stopniach niższych nie daje takich zespołów bólowych i krwotoków, dlatego mylnie jest przez ludzi bagatelizowana. Kiedyś usłyszałam nawet od pary znajomych: “Endometrioza? Przecież to nic takiego. Co druga to ma!“. Niestety, sprawa może się okazać bardzo poważna i prowadzić do ogromnego spustoszenia i nie małych komplikacji. Stopnie najwyższe wymagają już interwencji chirurgicznej i ciężko się je leczy. Bywa tak, że chora ląduje, co od 6-12 mięsięcy w szpitalu na kolejnych cięciach w celu usuwania zmian. Bywa tak, że konieczne staje się usunięcie macicy i jajników.

  • I stopień – minimalny – małe ogniska endometriozy, poniżej 5mm,  zrosty występujące na jajnikach i jajowodach,
  • II stopień – łagodny – liczne ogniska endometriozy występujące m.in. w zatoce Douglasa, na jajnikach występują torbiele endometrialne (czekoladowe),
  • III stopień – umiarkowany –  liczne ogniska endometriozy, większe niż 5mm, więzadła krzyżowo-maciczne pokryte zrostami, 
  • IV stopień – ciężki – najczęściej mamy do czynienia z nieruchomą macicą, kilkucentymetrowymi torbielami endometrialnymi, macicą przyrośniętą do pętli jelit lub skierowaną ku tyłowi, implanty endometriozy wszczepione m. in. na wyrostku robaczkowym, pochwie, szyjce macicy, pęcherzu moczowym.

(źródło: http://pse.aid.pl/)

W zależności od tego, jaką mamy ilość zmian, zrostów, torbieli, tym cięższy jest stan pacjentki. Narządy zmienione chorobową są ze sobą pozrastane i powoduje to niesamowicie duże dolegliwości bólowe, które nie tyle utrudniają, co upośledzają aktywność chorej. Niestety, spustoszenie powoduje też niepłodność.

Endometriosis_schemat

źródło: www.asrm.org

Mięśniaki

Mięsaki wywodzą się z tkanek miękkich (miąższowej, łącznej, tłuszczowej, chrzęstnej, kostnej). Stanowią różnorodną grupę nowotworów złośliwych, ale występują znacznie rzadziej niż raki. Ponieważ rozwijają się w głębokich tkankach i narządach ich rozwój jest często utajony i rozpoznawane są najczęściej w stadium zaawansowanym w postaci dużego guza. Niektóre z tych nowotworów rosną szybko, mają skłonność do wznowy i jak wszystkie nowotwory złośliwe wykazują zdolność do tworzenia przerzutów, nierzadko mnogich”. (źródło: http://www.io.gliwice.pl/). Mięśniaki powodują powiększenie macicy i mogą powodować wręcz patologiczny ból. Częstym objawem jest też przedłużające się krwawienie miesiączkowe o dużej obfitości. Mówi się nawet o krwotokach ze skrzepami. Powodują też powiększenie endometrium. Mógą być wyłuskane w trakcie laparoskopii lub laparotomii. Mają jednak to do siebie, że lubią nawracać, dlatego pacjentkom, które już rodziły zaleca się usunięcie macicy. Stosuje się to także, jeżeli ryzyko nawrotu jest wysokie. Farmakologicznie leczy się je wprowadzając pacjentkę w menopauzę 6-9 miesięczną. Za granicą istnieje także terapia laserowa i ultradźwiękowa usuwania mięśniaków. W Polsce jest chyba jeszcze nie stosowana lub stosowana testowo.

macica

Objawy mięśniaków macicy:

  • bóle podbrzusza,
  • powiększenie macicy,
  • uczucie pełności/ciężkości w miednicy,
  • nadmierne krwawienia (skrzepy), w tym przedłużające się miesiączki lub plamienia międzymiesiączkowe, które mogą prowadzać do anemii,
  • ucisk na pęcherz moczowy prowadzący do częstego oddawania moczu lub uczucia parcia na mocz
  • ucisk jelit prowadzący do zaparć i wzdęć,
  • ucisk na część krzyżowa kręgosłupa,
  • niepłodność,
  • bardzo wysokie CA-125 oznaczające stan zapalny

 

Mówi się, że mięśniaki mogą pojawiać się u kobiet, które przekroczyły 35 rok życia, ale okazuje się, że coraz więcej młodych kobiet na nie cierpi. Niedawno dowiedziałam się, że mogą być związane także z niskorosłością. Informację przekazała kobieta, która leczy na tę chorobą swoją córkę. Lekarz powiedział, że ze względu na schorzenie małej, takie zagrożenie istnieje. Jest to o tyle problem, że niestety usunięcie macicy sprawia, że taka kobieta nie może mieć dzieci. Badania pokazują także, że na rozwój tego nowotworu mają wpływ hormony zwane estrogenami. Dlatego właśnie podaje się progesterany.  Mięśniaki są widoczne na badaniu USG, wykonywanym w każdym gabinecie ginekologicznym. Jednakże może być tak, że kiedy są ulokowane pod tkanką ciężko je namierzyć. Wtedy możliwe obejrzenie ich na USG jest wtedy, gdy urosną i dadzą guza na macicy.

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Bardzo nietypowa choroba, która także powoduje patologiczne zespołu bólowe. Choroba ta, jest silne związana z układem hormonalnym kobiety. Szczególnie ciekawe są jej objawy:

  • nieregularne miesiączki,
  • trądzik,
  • podwyższenie masy ciała, mimo diety i niejedzenia,
  • owłosienie na nogach i twarzy,
  • bolesne miesiączki i owulacje

 

PCOS-labeled-web

Kobiety chorujące na PCOS mają z natury zaburzoną gospodarkę hormonalną, stąd takie objawy. Zaleca się szczególnie wizytę u endokrynologa i zrobienie badań hormonalnych. Jak to wygląda dokładnie? Otóż w profilu hormonalnym kobiety zachwiane są proporcje FSH do LH, gdzie poziom samego LH jest za wysokie. Są to hormony produkowane przez przysadkę mózgową. Sprawia to, że w kobiecych jajnikach tworzy się zwiększona ilość niedojrzałych, małych pęcherzyków owulacyjnych, a przez to nie dochodzi do samej owulacji. Drugim problemem jest niedobór progesteronu. Odpowiada on za strasznie nieregularne cykle. Pęcherzyki natomiast produkują hormony zwane androgenami, a te odpowiedzialne są za nadmierne owłosienie. Jakby tego było mało, na jajnikach tworzą się liczne cysty (torbielki). Co jest najbardziej przykre dla pacjentem – PCOS powoduje niepłodność. Dodatkowo choroba ta może być uwarunkowana genetycznie. PCOS można rozpoznać już na USG. Lekarz zobaczy wtedy, że jajniki są okolone wiankiem pęcherzyków. Najgorsze jest to, że leczenie PCOS jest strasznie trudne. Kiedyś usuwało się część jajnika. Pomagało to ograniczyć produkcje androgenów. Poleca się także środki hormonalne na przywrócenie gospodarki do ładu.

Torbiele

Mówi się, że torbiele są zmianami łagodnymi, aczkolwiek mamy kilka typów tych zmian. Są to baloniki wypełnione płynem, powietrzem lub krwią, które mogą powstać na jednym jajniku, ale i na obu na raz. Wielkość zależy od tego, jak szybko zmiana się rozwija i czym jest wypełniona. Mogą być malutkie, ale są też i 10 cm, albo i większe. Mogą być umiejscowione wewnątrz jajnika, w jego ścianie lub na zewnątrz. Najczęściej wykrywa się je na badania USG, ale w badaniu palpacyjnym także można je wyczuć. Torbieli jest kilka. Są tzw. torbiele ciałka żółtego, czyli te, które powstają z niepękniętego pęcherzyka Graffa. Z natury z początkiem kolejnego cyklu zanikają. Groźne wbrew pozorom okazują się torbiele czekoladowe, zwane też krwotocznymi. Są one silne związane z endometriozą. Są to baloniki wypełnione czarną lub ciemno brunatną krwią. Dlaczego są takie straszne? Kiedy torbiel czekoladowa pęknie i jej zawartość wyleje się do jamy brzusznej, może dojść do zapalenia otrzewnej. Niebezpieczny jest także jej wylew przez jajowód do macicy, ponieważ jajowód może zostać zatkany lub uszkodzony. Te torbiele najczęściej muszą być usuwane operacyjne podczas laparoskopii lub laparotomii. Torbiele można też leczyć hormonalnie lub antybiotykoterapią. Pomóc mogą też leki przeciwzapalne, lub w przypadku małych torbielek z powietrzem nawet okłady borowinowe niwelujące stan zapalny.

ovarian-cysts_torbiele-jajników_calivita

Objawy torbieli:

  • bóle w trakcie menstruacji,
  • bóle owulacyjne,
  • krwawienia międzymiesiączkowe,
  • bóle jajników,
  • bóle w trakcie stosunków,
  • nudności,
  • wymioty,
  • omdlenia,
  • złe samopoczucie,
  • podwyższone CA-125

 

Polipy

Polip jest to określenie używane do opisania zmiany rozrostowej o odpowiednim kształcie, widocznej gołym okiem, czyli makroskopowo. Jest to więc ogólna nazwa, która najczęściej dotyczy tworów, wywodzących się z błony śluzowej. (źródło: http://www.medonet.pl/). Jak mówią szacowni naukowcy największy wpływ na powstanie polipów mają estrogeny i problemy z gospodarką hormonalną.

polipy_2

Objawy:

  • nieprawidłowe krwawienia,
  • nadmiar wydzieliny pochwowej,
  • upławy,
  • bóle menstruacyjne zwany jako bóle skurczowe i rytmiczne,
  • bóle brzucha,
  • przedłużające krwawienia miesiączkowe,
  • plamienia,
  • ropna wydzielina z pochwy spowodowana infekcją,

 

Polipy widoczne są w trakcie badania palpacyjnego z wziernikiem. Mogą one znajdować się w ujściu szyjki lub nawet wystawać i zwisać z kanału. Jak leczymy polipy? Pierwszy krok to ambrazja macicy, czyli łyżeczkowanie. Dzięki histopatologii można dowiedzieć się, czy zmiana była polipem, czy też nie. Niezwykle użyteczna jest histeroskopia, umożliwiająca dokładne zobaczenie zmienionej błony śluzowej macicy, uwidocznienie polipa i jego usunięcie. Metoda farmakologiczna, czyli leczenie hormonalne, może być proponowane i podejmowane po uwzględnieniu kilku czynników. Polipy są zmianami łagodnymi i nie są zaliczane do tzw. stanów przedrakowych, co nie oznacza, że nie może na ich podłożu rozwinąć się proces złośliwy. (źródło: http://www.medonet.pl/).

Guz jajnika

I teraz jesteśmy z jednym z dwóch punktów, w którym żadna pani nie chciałaby się znaleźć. Chodzi mianowicie o guzy jajników. W przypadku zmian łagodnych mamy do czynienia przeważnie z torbielami. Jednakże, jeżeli mówimy o zmianach złośliwych to niestety, diagnoza jest smutniejsza, bo jest to najprawdopodobniej rak. Najgorsze jest, ze na początku rak nie daje żadnych objawów. Kiedy pojawiają się objawy, jest to już stan zaawansowanej choroby.

highlighted uterus

Objawy raka jajnika:

 

  • bóle brzucha,
  • niestrawność,
  • zaparcia,
  • powiększony brzuch,
  • bóle menstruacyjne,
  • nieregularne cykle,
  • zatrzymanie cykli,
  • krwotoki,
  • problemy z oddawaniem moczu,
  • wysokie stężenia CA-125, 
  • wysokie stężenie CA 19-9

 

Raka można wykryć na badaniu USG, ale poleca się jeszcze zmierzenie stężenia markera CA-125, oraz biopsję, lub histopatologię. Zakres leczenia operacyjnego zależy także od zaawansowania choroby i wielkości zmiany, ale i wieku pacjentki. Możliwe jest, że konieczne jest usuniecie jajnika, dwóch, a nawet pełna amputacja macicy, ze względu na ryzyko przerzutów. W przypadku przerzutów konieczne są także chemioterapia i radioterapia, które potrafią wykończyć organizm.

Rodzaje raka jajnika (źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/):

  • ziarniszczak – produkuje estrogeny, a ich nadmiar powoduje przerost błony śluzowej macicy (endometrium), zwiększając ryzyko raka endometrium, gdy ziarniszczak występuje w dzieciństwie, wywołuje przedwczesne dojrzewanie, u kobiet w wieku rozrodczym może powodować nieregularne miesiączki i obfite krwawienia, a u pań po menopauzie plamienia z dróg rodnych.
  • jądrzak – wytwarza androgeny, u dzieci powoduje przedwczesne dojrzewanie, zaś u dorosłych zaburzenia miesiączkowania, a następnie zanik menstruacji oraz wirylizację, czyli występowanie u kobiet cech męskich (m.in. zmiana sylwetki, obniżenie barwy głosu, trądzik, łysienie typu męskiego, hirsutyzm, powiększenie łechtaczki, zmniejszenie piersi).
  • gonadoblastoma – nowotwór mieszany, wydziela estradiol lub testosteron, powoduje przedwczesne dojrzewanie u dzieci, objawy wirylizacji, a także nieregularne miesiączki.

 

Rak potrafi być dziedziczny, dlatego ważne jest, aby badać się, jeżeli w rodzinie występowały przypadki. Można zrobić także badania genetyczne BRCA1 i BRCA2, na występowanie genu odpowiedzialnego za raka piersi i jajnika. Modna ostatnim czasy, dzięki akcji Angeliny Jolie stało się stosowanie, jako profilaktyki pełnej mastektomii i histerektomii (usunięcia piersi, jajników i macicy) u kobiet obarczonych tym genem. Nie jest to ani głupota, ani wymysł, ale ratowanie własnego życia i osoby, które uważają, że taka profilaktyka jest głupotą nigdy nie stały przed taka decyzją i nie powinny zabierać głosu w tej sprawie. Gest pani Jolie nauczył wiele kobiet, jak postępować w przypadku raka i wielu uratowało to życie. Może niektórzy chcą być altruistami i poświęcać się dla pięknych piersi i urodzenia gromadki dzieci, które później mąż, albo dziadkowie wychowają (w najlepszym wypadku). Niektóre panie kochają życie i chcą żyć i nikt decyzji związanych z profilatyczną mastektomią, czy histerektomią nie powinien komentować.

Rak szyjki macicy

Rak, który spędza sen z powiek nie jednej pani. Mówi się o nim ostatnimi czasy tyle, że zdziwiłabym się, gdyby jakaś pani nie wiedziała o nim nic. A jednak!

https://szczepieniahpv.files.wordpress.com/

https://szczepieniahpv.files.wordpress.com/

Objawy raka szyjki:

 

  • krwawienia międzymiesiączkowe,
  • obfite krwawienia menstruacyjne,
  • bóle i krwawienia po stosunku,
  • bóle menstruacyjne

Mówi się, że jest on bezobjawowy w sumie i dlatego taki groźny. Nazywa się go też cichym zabójcą. Podstawowym badaniem, które może stwierdzić raka szyjki jest CYTOLOGIA. Po ukończeniu  25 roku życia, lub od rozpoczęcia współżycia seksualnego należy ją robić regularnie – co rok, dwa lata. Niestety, statystyki odnośnie raka szyjki są niesamowicie brutalne. W Polsce tę diagnozę słyszy co roku ponad 3300 kobiet, połowa z nich umiera. (źródło: http://www.rakoobrona.pl/).

64741

Naciekaniu raka szyjki macicy na narządy sąsiadujące lub przerzutom do narządów odległych może towarzyszyć: (źródło: http://www.rakoobrona.pl/)

  • ból w okolicach miednicy mniejszej,
  • nietrzymanie moczu,
  • zatrzymanie oddawania moczu, wodonercze,
  • wzdęcia, naprzemienne biegunki i zaparcia,
  • silny ból kości miednicy i/lub innych (np. kości udowej),
  • uporczywy, nie poddający się leczeniu internistycznemu kaszel, objawy neurologiczne i inne.

 

Jak wygląda proces diagnostyczny:  (źródło: http://www.rakoobrona.pl/)

 

  1. badania ginekologicznego;
  2.  badania cytologicznego (zwanego cytologią);
  3. badania kolposkopowego (kolposkopii), w trakcie której pobiera się wycinek do badania histopatologicznego;
  4. po zbadaniu pobranego wycinka i otrzymaniu opisu badania histopatologicznego od specjalisty patomorfologa.

 

Podstawą wyboru rodzaju leczenia i jego rozpoczęcia jest prawidłowe określenie stopnia zaawansowania choroby.

Zaawansowanie choroby określa się za pomocą systemu klasyfikacji FIGO, w skali I-IVB. Stopień I to rak ściśle ograniczony do szyjki macicy. Zakwalifikowanie do podgrupy (IA, IA1, IA2, IB, IB1, IB2) zależy głównie od głębokości naciekania tkanki szyjki macicy oraz od wielkości zmiany (średnica guza).

Stopień II to rak przechodzący poza szyjkę macicy bez dochodzenia do ścian miednicy. Może naciekać pochwę, ale jedynie w górnych 2/3 długości. Podgrupa (IIA, IIA1, IIA2 oraz IIB) zależy od tego czy rak nacieka przymacicza (zespół tkanek łącznych pełniących rolę więzadeł zlokalizowanych w przestrzeni wokół macicy i poza jamą otrzewnej) i jakiej wielkości jest guz – czy mierzy poniżej czy powyżej 4 cm. Stopień III to rak dochodzący do ścian miednicy i/lub naciekający pochwę w 1/3 jej dolnej części i/lub stwierdza się wodonercze lub fakt, iż jedna z nerek jest nieczynna. Może do tego dojść na skutek nacieczenia lub uciśnięcia przez guz na moczowód – wtedy mocz nie jest z nerki prawidłowo odprowadzany. W zależności od występowania w/w czynników raka klasyfikuje się jako IIIA lub IIIB.

Stopień IV obejmuje raka szyjki macicy naciekającego narządy sąsiadujące (np. pęcherz moczowy, odbytnica) – podgrupa IVA i/lub obecność przerzutów odległych (np. do wątroby, płuc) – IVB.

jak-działa-chemioterapia

Leczenie chirurgiczne

Wczesnego raka szyjki macicy – tj. raka ograniczonego do szyjki macicy lub nieznacznie przekraczającego szyjkę, nienaciekającego przymacicza i mierzącego nie więcej niż 4 cm leczy się chirurgicznie. Zabieg obejmuje usunięcie macicy, przymacicza oraz limfadenektomię (wycięcie grupy węzłów chłonnych znajdujących się w pobliżu guza pierwotnego). Wyjątkiem jest rak mikroinwazyjny (stopień IA1 wg. skali FIGO), tj. naciekający szyjkę nie głębiej niż 3 mm i o średnicy nie większej niż 7 mm – tu zabieg ogranicza się jedynie do prostego usunięcia macicy. W tym stopniu zaawansowania możliwe jest również odstąpienie od wycięcia macicy – kobiety pragnące zachować płodność można leczyć za pomocą konizacji szyjki macicy, czyli jej częściowego usunięcia. Płodność może zachować również część chorych z pozostałymi stopniami zaawansowania wczesnego raka szyjki macicy – usuwa się wtedy całą szyjkę, przymacicza i węzły chłonne, natomiast macicę się pozostawia. Umożliwia to późniejsze zajście w ciążę i urodzenie dziecka ponad 20% tak leczonym chorym. W wybranych sytuacjach, gdy lekarz stwierdzi szczególne, indywidualne czynniki ryzyka nawrotu choroby może zalecić leczenie uzupełniające chemioradioterapią. Wyniki leczenia chirurgicznego wczesnego raka szyjki macicy są dobre – około 80% chorych udaje się wyleczyć.

Chemioradioterapia

Poza wczesnym postacią raka szyjki macicy oraz stopniem IVB (obecność przerzutów odległych) chorobę tę leczy się chemioradioterapią. Oznacza to połączenie poniższych trzech metod leczenia:

  • chemioterapii 
  • klasycznej radioterapii (wysoka, radykalna dawka promieniowania jonizującego)
  • brachyterapii – zastosowania aplikatorów ze źródłem promieniowania wewnątrz ciała kobiety; umieszcza się je bezpośrednio w pobliżu zmiany nowotworowej.

 

Leczenie trwa około 8 tygodni. Pozwala ono na wyleczenie ponad połowy chorych w II stopniu zaawansowania, 1/3 w III i niestety jedynie kilku procent w stopniu zaawansowania IVA. U chorych, które ze względu na ogólny stan zdrowia nie mogą być leczone chemioterapią, stosuje się wyłącznie radioterapię. Wyniki leczenia są wtedy gorsze.

IMG_9911_1

Chemioterapia

W przypadku stwierdzenia przerzutów odległych zazwyczaj stosuje się wyłącznie chemioterapię. Jest ona leczeniem paliatywnym – tj. mogącym na jakiś czas powstrzymać postęp choroby, nigdy jednak nie doprowadza do wyleczenia. Rak szyjki macicy nie należy do nowotworów chemiowrażliwych i dobry efekt leczenia osiąga się rzadko.

Rzadko, w wybranych przypadkach (np. pojedynczy, operacyjny przerzut odległy) stosuje się leczenie chirurgiczne. Radioterapia w niewielkich dawkach ma efekt przeciwbólowy – np. w przypadku przerzutu do kości.

Pamiętaj:

 

  • Raka szyjki macicy można wyleczyć chirurgicznie oraz chemioradioterapią.
  • Specjalne formy leczenia chirurgicznego umożliwiają młodym kobietom z wczesnym rakiem szyjki macicy zachowanie płodności.
  • Możliwość wyleczenia raka szyjki macicy maleje proporcjonalnie wraz ze wzrostem stopnia zaawansowania choroby – im wcześniej zostanie postawiona diagnoza i rozpocznie się leczenie tym większe masz szanse na dalsze życie.

 

(źródło: http://www.rakoobrona.pl/) LOGO1

Moja historia

Na bóle menstruacyjne cierpiałam zawsze. Co miesiąc w ruch od okresu dojrzewania szły leki przeciwbólowe. Niestety, z miesiąca na miesiąc coraz silniejsze. Na początku uważałam, że może mam niski próg bólu i odczuwam to bardziej, niż koleżanki. Było tak przez całą szkołę średnią. Krwawienia miałam także długie i bardzo obfite, ale jako młoda dziewczyna nie byłam w stanie stwierdzić, jakie to jest mocne, a jakie normalne krwawienie. Co na to lekarze? No cóż. Dostawałam tylko leki przeciwbólowe, coraz to silniejsze.

z9152664Q,Endometrioza--Pierwszym-krokiem-w-leczeniu-zaburze

W końcu “przytuliłam” się do ketonalu. Od lekarzy słyszałam tylko: “Dziewic nie badamy“, “Jak się prześpisz z facetem to puści“, “Jak urodzisz dziecko to przejdzie“. Ból oczywiście nie ustępował, ja dziecka nie planowałam, byłam przecież za młoda. Na studiach było już bardzo ciężko. Potrafiłam nie pojawiać się na zajęciach, egzaminach. Bóle nie były tylko bólami w trakcie menstruacji, a krwawienia przerodziły w czarne wylewy. W szpitalu, gdzie trafiłam po którejś takiej akcji powiedzieli: “Nie wiemy, co Pani jest, może torbiel, może po prostu organizm się czyści“. Zrobili tylko profilaktyczną ambrazję, ot tak, bo długo krwawiłam. Dalej wielkie nic. Cierpiałam w samotności kolejne kilka lat. W międzyczasie doszły problemy gastryczne, których na początku w ogóle nie wiązałam z problemami kobiecymi. Chudłam na potęgę, bo nie mogłam jeść. Owszem, chciałam schudnąć, jakiś czas wcześniej, więc wszyscy połączyli moje problemy z jedzeniem i wymioty z… anoreksją. I tak myśleli długo. Mimo, że non stop mówiłam, że ja nie chcę wymiotować, że to dzieje się samo, że brzuch mnie boli, że mam ostre zaparcia. Zaczęłam im wierzyć… a co mi pozostało…

122086

Skończyłam 26 lat, wzięłam ślub. Z mężem staraliśmy się o dziecko. Od samego początku, ale żeby nie było, po tych problemach z “anoreksją” poszłam do ginekologa, aby sprawdzić, czy mogę je mieć, czy moje dolegliwości nie spowodują problemów z ciążą. Wtedy pierwszy raz usłyszałam to słowo – endometrioza. Jak znałam dużo dolegliwości kobiecych, tak o tym wiedziałam bardzo mało. Dostałam skierowanie na poziom markera nowotworowego CA-125, aby sprawdzić, czy to, co pokazuje USG jest prawdą. Poziom był kilkukrotnie podwyższony, aż ginekolog się przestraszył. Z uwagi na to, co przeczytałam w publikacjach naukowych o endometriozie zaczęłam szukać specjalisty, najlepiej jeszcze onkologa, bo nigdy nie wiadomo. Udało mi się wtedy trafić na niesamowitego ginekologa i specjalistę w tej dziedzinie. Profesor jest ginekologiem i onkologiem. I wtedy zaczęła się walka.

Pierwszą operację miałam we październiku 2013 roku, zaraz po ślubie. Po pierwszej wizycie u profesora od razu dostałam skierowanie do szpitala. Zabiegiem była wtedy jeszcze laparoskopia. Profesor, który mnie już wtedy prowadził pobrał wycinki tkanek i oddał do badania histopatologicznego. Pousuwał też liczne zrosty (np.: jajników z macicą). Histopatologia potwierdziła endometriozę. Miało być lepiej, bo przecież operacja się udała, szybko wracałam do siebie, brałam leki. Znów zaczęliśmy starania, jak tylko odstawiłam leki, które wprowadzały w farmakologiczną menopauzę. Testy ciążowe, albo ujemne, albo dodatnie i… nic z tego dalej nie wynikało, bo dodatnie były tylko kilka dni [*]. Był to dla nas bardzo smutny czas. Najgorsze było to, że od czasu odstawienia leków bóle wcale nie zniknęły, wręcz się nasiliły. Cierpiałam tylko dlatego, że chcieliśmy dziecko i łykałam na potęgę Ketonal, który sprawiał, że byłam coraz bardziej zamroczona i nie do życia. Brzuszek nie dawał już rady od takiej porcji leków. Czasami próbowałam sobie pomagać termoforem, ale też na długo to nie dawało rady. We wrześniu 2014 roku trafiłam znów do szpitala z ogromnym bólem w okolicy lewego jajnika. Ketanol nie pomagał. Płakałam wijąc się po łóżku. Pojechaliśmy na pogotowie ginekologiczne. Ból kujący, jakby ktoś wkładał gorący węgiel i “gmyrał” nim w jajowodzie. Diagnoza: “guz endometrialny jajnika lewego, 6 cm“. Jakimś cudem uniknęłam kolejnej operacji. Udało się go zasuszyć antybiotykami i lekami hormonalnymi. Zmalał do 1,2 cm. Ale bóle nie znikały. Poszła kolejna porcja leków hormonalnych i te w sumie chyba dały największą ulgę w trakcie ich brania, ale to, co było po ich odstawieniu…

815dd026d2990cd9d0ffca3cd70ec2e5

Najgorsze zaczęło się w lipcu, tego roku. Upały czterdziestostopniowe dawały się we znaki każdemu, a ja będąc na hormonach znosiłam to jeszcze gorzej. Jajnik przestał dokuczać, bo nie krwawiłam, ale hemoglobina mi rosła, stawy niedomagały. Wraz ze wzrostem temperatury doszło do plamień, które przerodziły się w miesięczny krwotok. Inaczej tego nie jestem w stanie nazwać, bo miesiąc przeleżałam w domu z nogami do góry. Każdy ruch sprawiał, że kończyłam zalana krwią, a łóżko razem ze mną. Z profesorem próbowaliśmy chyba wszystkiego, co było możliwe (hormony, leki na zatrzymanie krwawienia). Do samego krwawienia po czasie doszły ogromne bóle i okazało się, że Ketanol przestał pomagać. Zdecydowaliśmy się na kolejną operację. Przekonani byliśmy, że to ten guz na jajniku robi takie cyrki i oboje z Profesorem byliśmy zdecydowani na usunięcie jajnika, bo jak sobie z takim bydlakiem poradzić (znów urósł). Umówiona była kolejna laparoskopia i tak byłam przygotowywana. Do szpitala przyjechałam z krwawieniem już na czarno (diag. pękł guz endometrialny, wylał do macicy przez jajowód). W ostatniej chwili Profesor powiedział, że zamiast laparoskopii zrobimy laparotomię (otworzył brzuszek). I chwała mu za to! W środku było “jajko niespodzianka“. Szybciej będzie wymieniać czego tam nie było. Wycinki poszły do histopatologii. Ja dzień po laparotomii miałam relaparotomię – powikłania po operacji. Trzeba było otwierać jeszcze raz, bo doszło do krwotoku do otrzewnej. Hemoglobina 6, transfuzja krwi – cztery jednostki i na blok operacyjny po raz drugi. Udało się jakoś mnie uratować. Długo dochodziłam do siebie, nie było tak pięknie, jak po laparoskopii. Nie mogłam chodzić, wydalać, było mi słabo, bolało, szwy do tej pory mnie ciągną. Ze szpitala wyszłam po dwóch tygodniach. Ale diagnoza plus histopatologia doprowadziły mnie do łez. Z jednej strony smutku, ale z drugiej takiej śmiechu ironii, bo ktoś kiedyś popełnił błąd: “Bardzo zaawansowana endometrioza i adenomioza – już daruje sobie gdzie, bo dużo tego było, mięśniaki macicy w liczbie 11 powyżej 2,5 cm, guz endometrialny krwotoczny, który pękł, zrosty: jajników z macicą, jelita z macicą, macicy z odbytnicą, zmiana głęboko naciekająca w zagłębieniu pochowo-odbytniczym, etc etc“. Pobojowisko! A przecież, miało mi przejść, jak urodzę dziecko, miało mi nic nie być, a teraz… Ketonal na dzień dobry, a na dobranoc Tramal!

nieplodnosc1

Okazuje się, że dzieci pewnie mieć nie będę, macicę pewnie trzeba będzie usunąć, bo ile można żyć z takim bólem, a i ryzyko odnowy i złośliwych zmian duże, bo są mięśniaki… A najgorsze w tym wszystkim jest to, że bolało, jak cholera, a większość lekarzy uważała, że nic mi nie jest! Gdybym trafiła w odpowiednie ręce dziesięc lat wcześniej, nie byłoby tego cyrku, ani płaczu, ani wyborów, których teraz muszę dokonać. Nigdy nie miałam też anoreksji. Po usunięciu zrostów jelita z macicą i diecie lekkostrawnej po operacji zaczęłam jeść normalnie! Na koniec powiem, że nie jestem jedyna. Z podobną sytuacją boryka się moja koleżanka, która też miesiąc temu była operowana. Miała laparoskopię i diagnoza: endometrioza!

Napisałam ten art, ponieważ chcę, abyście wiedziały, że nie jesteście same, że menstruacja, która boli patologicznie może oznaczać poważną chorobę, a nawet zmiany nowotworowe i wymaga profilaktyki oraz interwencji lekarza. Nie podobają mi się też opinie osób, które nie chorują, ale komentują: “Eee, endometrioza, co druga to ma, to nic takiego“. Endometrioza to wcale nie jest nic takiego. Są cztery stopnie tej choroby i każde oznacza, co innego i inny stopnień zaawansowania i bólu. Przy tym ostatnim, czwartym, który także mam, naprawdę można wyrywać włosy z głowy i przytulać się do Ketonalu i Tramalu na przemian. Ale bóle menstruacyjne, to nie tylko endometrioza.

Podsumowanie

Nie jest to też tak, że na zmiany nowotworowe chorują tylko starsze panie. Okazuje się, że nawet młode dziewczyny mają mięśniaki, które rujnują im życie, bo prowadzą do bezpłodności. Każda zmiana jest na tyle poważna, że trzeba ją leczyć. Im szybciej zareagujemy, tym większe prawdopodobieństwo, że wyjdziemy z tego bez szwanku. Przechodzone choroby są trudniejsze do usunięcia i naprawdę potrafią utrudnić życie. Po takim czasie nawet, jeżeli ktoś będzie chciał nam pomóc, to będzie już za późno.

platak

3210 Total Views 2 Views Today

Monika