GDZIEKOLWIEK, BYLE Z TOBĄ

Jestem dość mocno zaciekawiona pewnym zjawiskiem, jakie zauważam wśród znajomych. Dokładnie chodzi o znajome mi małżeństwa. Piątek wieczór. Ona robi makijaż, wyciąga super sukienkę, robi fryzurę. On rezygnuje z siedzenia wieczorem w firmie, co jest mało normalne. Wszystko wygląda pięknie na pierwszy rzut oka. Małżeństwo potrzebuje czasu dla siebie. Działa to niestety tak, że potrzebują czasu dokładnie, dla siebie. Ona wyciąga telefon i umawia się z koleżankami, gdzie większość jest pannami, a on idzie z kumplami na piwo do baru. Ona woli zwierzać się koleżance ze swoich problemów, a on wiecznie na nią narzeka do kumpli.

Zapewne zarzucicie mi, że nie ma się czym martwić, bo każdy potrzebuje czasu dla siebie samego. Ja to rozumiem i jak najbardziej szanuje, ale małżeństwa, które ja znam, potrafią spędzać już coraz więcej czasu osobno, niż wspólnie.

heartsickness-428103_1920

Nie mają wspólnych zainteresować, filmów, które razem by oglądnęli, a ich rozmowy ograniczają się do:

‘”Jestem zmęczona! Okropny dzień w pracy! Kup chleb!

Continue Reading