DŻINSOWY ZAWRÓT GŁOWY!

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/anja-rubik.jpgDżins jest zawsze w modzie, jest wygodny, praktyczny, ujmuje lat i odmładza. Wiecie, że dżinsowe stylizacje mogą być elegancje, rokowe, romantyczne ale i ogromnie dziewczęce? Jeszcze do niedawna założenie go od stóp do głów było nie do przyjęcia, teraz wpisuje się w najmodniejsze trendy. Moda na dżins powoli wkraczała z całą mocą aby w sezonie 2013 na trwałe zagościć w modzie.

Marki odzieżowe oferują nam szeroki wybór pomysłów na dżinsowe stylizacje. Masz problem, bo nie wiesz co jest modne? W tym sezonie modne jest wszystko, począwszy od dżinsowych spódnic, koszul, kamizelek, kurtek… a nawet i to nie żarty- ogrodniczek i kombinezonów.

Jeżeli odważysz się na dżinsowe stylizacje pamiętaj, że mimo tego, iż dżins to jeden z najbardziej popularnych trendów, przysparza on nas często o modową wpadkę. Pierwsza to ta, kiedy nie potrafimy odpowiednio dobrać dżinsowych spodni do swojej sylwetki. Kolejne faux pas pojawiają się wtedy, kiedy próbujemy dżinsowych stylizacji.

Kiedy chcesz nosić swoje ulubione dżinsowe ubrania i zachować kobiece wdzięki, istnieje kilka wskazówek, o których warto pamiętać, żeby wyglądać naprawdę dobrze. Czasami kilka plisy tam lub łuk tutaj może wszystko zmienić, podkreślić lub ukryć w naszej sylwetce.

Dżinsową spódnicę można nosić na różne sposoby, bo pasuje prawie do wszystkiego. Można do niej założyć buty na obcasie ale również i szpilki. Jeżeli gdzieś na dnie w swojej szafie znalazłaś dżinsową spódnicę ale uważasz, że jest staroświecka bo uszyta ze sztywnego dżinsu… możesz przełamać ją lekką np. jedwabną bluzką. Spróbuj a zobaczysz, że osiągniesz wspaniały efekt.

Hitem są również dżinsowe kamizelki, szczególnie te w rockowym wydaniu. Wyglądają super zarówno z rurkami jak i romantyczną, koronkową bluzką lub falbankową sukienką.

Dużą popularnością cieszą się również stylizacje w całości z dżinsu, czyli rurki plus koszula. Moda wybacza nam również łączenie i zestawienie różnych kolorystycznie dżinsów, np. jasna dżinsowa koszula z ciemnymi dżinsowymi rurkami.

Mnie przypadły do gustu wszelkie zestawienia z dżinsową koszulą, której jestem ogromną fanką szczegónie w połączeniu ze spódnicą z koła.

W tworzeniu swoich dżinsowych stylizacji, pamiętajcie aby nie podążać ślepo za trendami. Dżinsową odzież dobierajcie w oparciu o proporcje swojej sylwetki. Jeśli nie pasują do was spodnie z wysokim stanem, nie zakładajcie ich, nawet jeżeli są w tym sezonie szalenie modne. Ryzykowne są też przetarcia, które optycznie uwypuklają tę część ciała, na których się znajdują.

Pozdrawiam, Kasia Skoczylas

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/stradivarius.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/mango.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/mango1.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/tally-wejl.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/04/inspiracje.jpg

MAMO! JESTEM JUŻ DOROSŁĄ KOBIETĄ!

Wydawać by się mogło, że jak młoda kobieta osiąga już pewną dojrzałość wynikającą np. z szybkiego rozwoju emocjonalnego, wieku, pójścia na studia lub do pracy a nawet zakochania się, jej rodzice często nie potrafią zrozumieć, że ich córka jest już, lub stara się być, odpowiedzialną młodą kobietą.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/12.jpgZjawisko to jest coraz bardziej popularne i niestety coraz częściej stosowane przez matki. Kilkakrotnie byłam światkiem na ulicy, na zakupach, w towarzystwie ale również dostaję od was sygnały, że nasze mamy powoli przekraczają tą subtelną granicę między wychowaniem i nauką życia a zwykłą bezczelnością i prostactwem.

Nie dziwię się, jak młoda piękna, zdolna dziewczyna jest zahukana, pozbawiona wiary w miłość i marzenia, mająca o sobie tylko złe zdanie, nie wierząca w siebie, gdy jej najdroższa matka każdego dnia z wielką satysfakcją uświadamia ją jak źle wygląda, jaka jest gruba oraz jakie ma grube nogi a wszystko pod płaszczykiem troski czy nauki dobrego smaku. Co się z nami dzieje? Jako rodzice małej słodkiej Olusi jesteśmy tylko mamą, zapominamy o mężu, zapominamy o sobie, o życiu, tylko dziecko się dla nas liczy. Jak to możliwe, że kiedy rzeczona już Aleksandra wkracza w dorosłość wytykamy jej każde powinięcie nogi, głupią wpadkę, nie zważamy na jej uczucia? Nie zważamy na uczucia? Tak właśnie! Bo jak się kogoś kocha stara się nie robić mu przykrości- to zasada stara jak świat. Nie jest prawdą, że dziecko bardziej cierpi… dziecko nie jest jeszcze świadome pewnych rzeczy, potrafi też szybko wybaczać, można je przekupić np. słodkościami, zabawkami. Im bardziej jesteśmy starsi wiemy więcej, stajemy się bardziej świadomi pewnych spraw, przez to stajemy się bardziej podatni na przykrości, które z kolei dłużej nas trapią.

Wiele z was z pokorą znosi te upokorzenia, tłumacząc sobie, że tak już jest, że dwie dorosłe kobiety pod jednym dachem zawsze żyją ze sobą jak pies z kotem. Nie Kochane, muszę was wyprowadzić z błędu- takie zachowania naszych mam są patologią! Mama nigdy nie jest dla nas (bynajmniej nie powinna być) najważniejszą osobą na świecie ale z całą pewnością powinna być naszą mądrą przyjaciółką albo chociaż mamą, która pomoże, spokojnie wytłumaczy, potrafi się z nami wypłakać jeżeli tego potrzebujemy, a czasem nawet przemilczy nasze błędy i porażki.

Karygodnym jest dla mnie sytuacja odwrotna, ale równie patologiczna, kiedy mama traktuje swoją dorosłą córkę jak małą dziewczynkę. Takie mamy potrafią wydzwaniać do swoich córek całymi dniami pytając czy zjadły śniadanie, jak się czują, kiedy wrócą do domu z uczelni/ pracy a nawet potrafią robić codziennie śniadanie dla swoich mocno dojrzałych już pociech. Nie mówię, że robienie śniadanie jest czymś złym, ale chodzi mi tu o niańczenie około/ ponad dwudziestoletniej już baby. Kiedy nie ma cię od razu po pracy w domu- mama wykonuje do ciebie serię telefonów- czy wszystko oby w porządku.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/3.jpg

Powinniście kochać swoje mamy, wybaczać im wpadki ale nie możecie tolerować takich nadużyć. Trzeba w końcu zwracać mamom uwagę, mówić o tym, że sprawiają nam ból takimi uwagami, bądź nadopiekuńczymi zachowaniami i że sobie ich nie życzymy. Wielkich zmian nie będzie od razu, ale konsekwentna praca nad mamą w końcu da efekt. Jeżeli zaś mama dalej uprzykrza wam życie zastanówcie się po prostu nad wyprowadzką, może jest jakaś młoda kobieta, która chce wynająć z kimś wspólnie mieszkanie aby obniżyć koszty rachunków.

Dziewczyny, które zostałyście zdominowane przez swoje mamy i tkwicie w dziwnej  nadopiekuńczości, nie dajcie się. Wbrew pozorom wasza sytuacja jest dużo gorsza. Istnieje wielkie zagrożenie, że już nigdy nie uwolnicie się od wpływów ukochanej mamusi. Dużym problemem będzie również znalezienie chłopaka a w przyszłości męża, ponieważ taka mama z całą pewnością (możliwe, że nawet nieświadomie) wykona wam krecią robotę. Każdy normalny facet będzie się jej bał- jako potencjalnej przyszłej teściowej. Nie mówiąc już o tym, że z czasem taka mama staniecie się po prostu tematem drwin waszych znajomych.

Chcę abyście mnie dobrze rozumiały. Nie wątpię, że wasze mamy was kochają, że chcą dobrze ale muszą w końcu raz na całe życie zrozumieć jedną zasadę- jesteście już dorosłymi kobietami i dawno temu wyrosłyście spod kurateli rodziców.

Drogie mamy, pamiętacie wszą młodość i wchodzenie w etap dorosłości? Czy było wam miło słuchać równie zgryźliwych uwag waszych matek? Wasze córki to wspaniałe młode kobiety, wspierajcie je i nie powielajcie głupich błędów waszych rodziców, bo jak same dobrze wiecie, nic nimi nie wskórali.  Idźcie czym prędzej do waszych córek, zapytajcie co u nich słychać, czy mają problemy, czy może potrzebują waszego wsparcia. Złośliwe i karne uwagi nic nie zmienią a życzliwość,  okazane serce wraz ze rozumieniem potrafią zdziałać cuda, nawet jak  wasza córka mimo dorosłości jest mocno jeszcze nieuporządkowana.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/4.jpg

Mamy nadopiekuńcze, pójdźcie z mężem na randkę, do kina, umówcie się na pogaduchy z przyjaciółką, dajcie więcej spokoju waszym córkom, pozwólcie im złapać życie w pełne garście, pozwólcie im samym wybrać dalszą drogę, nie angażujcie ich na siłę do swojego świata- bo same wiecie, że macie inne światy.  Nie wydzwaniajcie do nich jak mają 10 minutowe spóźnienie wracając z pracy- spokojnie to już duże dziewczynki i na pewno trafią do domu. Może właśnie w tym momencie, kiedy tak uparcie do nich wydzwaniacie,  jakiś wspaniały, przystojny mężczyzna usiłuje zaprosić waszą córkę na kawę, a wy waszą nadgorliwością spłoszycie go na zawsze.

Wierzę, że jeżeli obie strony barykady się zaangażują w prace nad swoimi relacjami nie może się nie udać!

Pozdrawiam, Kasia Skoczylas

* Tekst ten, nie powstałby gdyby nie rozmowa z przyjaciółką ze szkolnych lat, która zwróciła moją uwagę na ten problem i zainspirowała mnie. Justyna B. dziękuję.

 

NASZE STYLIZACJE Z MARKĄ ORSAY: ROŻEK

Kochani, we współpracy z marką Orsay, rozpoczęliśmy projekt darmowych stylizacji i metamorfoz we wrocławskich butikach Orsaya. Będziemy regularnie ogłaszać na facebooku informacje o tym, w jakim butiku danego dnia będziemy. Będziemy też każdorazowo poszukiwać chętnych pań do takich stylizacji.

Na inaugurację tego projektu, na modelkę wybrałyśmy tym razem naszą koleżankę Monikę.
Monika jest klasycznym rożkiem.

Przez swoją trójkątną sylwetkę- szerokie ramiona, małe piersi, brak talii, smukłe biodra i długie zgrabne nogi, rożki mają często kompleksy, a zupełnie niepotrzebnie.

Kochane rożki, nie tuszujcie swojej figury beznadziejnymi ubraniami, bo zamiast eksponować swoje atuty, robicie sobie tylko krzywdę. Już dziś wywalcie z szafy bezkształtne sukienki, buty na platformach, bluzki i sweterki z rękawem ¾, rzeczy z bufiastymi rękawami i te zupełnie do was nie pasujące okrągłe duże dekolty.

Jeżeli jesteś rożkiem i nie masz pomysłu na siebie popatrz na nasze wiosenne propozycje. Monika wygląda doskonale w specjalnie dobranych dla niej fasonach. Bycie rożkiem to nie koniec świata, wystarczą tylko odpowiednie kroje na różne partie ciała aby wyglądać proporcjonalnie.

Sukienka w karbowane wzory sprawia, że oczy zaczynają błąkać się po całym ciele, tym samym nie zwracając uwagi na mankamenty figury. Dodatkowo idealnie skrojona sukienka z bombkowatym dołem modeluje sylwetkę i nadaje biodrom objętości- równoważąc przy tym szersze ramiona. Wąski dekolt z kształcie „łódeczki” jest idealny jeśli nie jesteś szczęśliwą posiadaczką dużego biustu.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-1.jpg

Luźny sweterek opadający na biodra “sugeruje istnienie tali”.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-3.jpg

Bluzki z rozbudowanym, opadającym, pozwijanym dekoltem są idealne dla posiadaczek małego biustu. Taki dekolt marszczy się ładnie w okolicach biustu, sprawiając wrażenia, że pod tymi licznymi fałdkami ukrywa się coś znacznie większego niż w rzeczywistości.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-2.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-4.jpg

Jednorzędowy płaszcz z szerokimi klapami przepoławia ramię, szeroki pasek tworzy talię, natomiast rozkloszowany dół i kieszenie z klapami rozbudowują biodra i dodają dynamizmu.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-5.jpg

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/03/b-6.jpg

* Prezentowane stylizacje zostały wykonane w butiku Orsay’a w Magnolia Park we Wrocławiu.

Stylizowała: Joanna Karpińska

Tekst i porady: Katarzyna Skoczylas

Foto by: Dominika Gęsior

CZY PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA MOŻE SIĘ OBRAŻAĆ?

Termin „obrażony”  bądź „foch” od niedawna króluje w naszym społeczeństwie, zbierając jednocześnie owocne żniwo. Za moich czasów w liceum mówiło się „strzeliła focha” o dziewczynie, która obraziła się na nas lub przestała się do nas odzywać. Rzeczony „foch” kojarzył mi się więc zawsze ze stanem kobiecych emocji, kiedy dawałyśmy się ponieść naszym szalonym kobiecym  usposobieniom, pokazując tym samym naszą słabość i niemożność poradzenia sobie z jakimś problemem.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/110.jpgOd jakiegoś czasu zauważam i obserwuję z niezwykłym zainteresowaniem tzw. focha u mężczyzn. Obserwuję i nie wierzę własnym oczom a czasem i uszom. Jak to możliwe, że mężczyzna może się obrazić lub mieć focha? Wszystko rozumiem, mężczyzna może się wściec, być okropnie wkurzony, może dać drugiemu facetowi przysłowiowo w gębę a także w imię honoru przestać z kimś rozmawiać, ale litości nie może mieć focha, ani się obrażać!

Coraz częściej piszą do mnie młode kobiety skarżąc się na dziwne „babskie” zachowania swoich mężczyzn. Jak mogło do tego dojść, że dziewczyna kupując swojemu chłopakowi prezent na urodziny musi się go zapytać o to czy będzie mu się coś podobać, obawiając się, że znów nie trafi z niespodzianką a on się po raz kolejny obrazi… Oczywiście takich sytuacji jest więcej. Mąż obraża się na żonę kiedy ona nie ugotuje obiadu takiego jaki on by chciał, kiedy muszą oglądać film, który mniej podoba się jemu, kiedy w pracy mu coś nie wyszło oraz o ironio, kiedy kobieta powie mu coś przykrego. Popularnym zachowaniem w małżeństwie jest również tzw. nieodzywanie się do siebie przez  tydzień, lub więcej, co ma być pewną formą „kary”, a tak naprawdę obnaża brak męskości. Chłopak z kolei potrafi się obrazić kiedy dziewczyna nie odbierze w danym momencie telefonu, lub kiedy nie potrafi zrozumieć, że „on chce też mieć trochę swobody w związku” itd., można wymieniać przykłady w nieskończoność.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy mój Ukochany obraża się na mnie w jakiejkolwiek sytuacji. Jeżeli nam coś robi przykrość, po prostu sobie od razu o tym mówimy i staramy się razem pokonać przeciwności. Szczerze współczuję kobietom, które mają „płaczliwych mężczyzn”, wybaczcie mi proszę te określenie ale foch u faceta kojarzy mi się tylko z płaczącym maminsynkiem.

Jak to możliwe, że w dzisiejszym świecie, mężczyźni zamiast być oparciem, siłą, bezpieczeństwem dla kobiet są kolejnym dzieckiem do kompletu? Nie mogę też zrozumieć tego, że z jednej strony mężczyźni chcą być poważnie traktowani, szanowani a z drugiej zachowują się jak rozpuszczone dzieci?
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/The-Cold-Light-of-Day-Bruce-Willis.jpg
My kobiety, często oglądając filmy wzdychamy do Seana Connery, który od zawsze był kojarzony z prawdziwą męskością na ekranie. Wyobrażacie sobie, że kierując się dzisiejszymi standardami James Bond ma focha? Nie uwierzę, że nie podobają się wam postacie w które wcielają się Robert De Niro, Michael Caine, Rutger Hauer czy Bruce Willis? Zapewne nie raz marzyłyście o takim mężczyźnie? Nie wstydźcie się, to nic złego… jeżeli wasz maż, narzeczony, chłopak, nie jest prawdziwym facetem pozostaje już tylko ucieczka w marzenia.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/SeanConnery.jpg
To my kobiety odwiecznie byłyśmy utożsamiane z różnymi słabościami i muchami w nosie, jak mamy się zmieniać i gdzie mamy mieć schronienie, jak mężczyźni są ciągle w zupełnym „proszku emocjonalnym”? Zastanawiam się często, czy współczesny mężczyzna, chce aby jego kobieta traktowała go jak swojego mężczyznę, Ukochanego,  bohatera, światło życia czy niańczyła go jak własna mama? Czy chce aby porywała go na szalone randki, wypady, spacery, szykowała mu romantyczne kolacje, czy poprawiała mu poduszkę, kiedy będzie się kład spać „bo jest przecież zmęczony”, robiła mu pranie, gotowała mu obiad, urodziła mu dzieci – bo to jest przecież jej zadanie?

Zależy mi na tym abyście mnie dobrze zrozumieli. Doskonale rozumiem, że mężczyźni też mogą się zdenerwować, może im być przykro, mogą poczuć się skrzywdzeni ale powinni umieć o tym rozmawiać. Mieć odwagę przedstawić swój punkt widzenia drażliwej kwestii i prowadzić kobietę w związku tak aby i ona potrafiła zawsze jasno przedstawić swoje odczucia i oczekiwania, zamiast okazywania „fochów” itp. Ta męska siła, pewność i spokój są kobiecie bardzo potrzebne w prowadzeniu dojrzałych rozmów i bardzo ułatwiają jej zgodne życie w związku.

Kochane, wymagajcie zmian od swoich mężczyzn! Nie akceptujcie nigdy fochów. Proszę Was również abyście, mimo swoich słabości starały się też same za często nie obrażać. Jeżeli wasz mężczyzna chce się dla was zmieniać, pomagajcie mu w tym, idąc razem z nim przez tę drogę.
http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2013/02/2a.jpg

Dziewczyny, jeżeli zaś wasz chłopak lub narzeczony nie chce się zmieniać, przykro mi, ale moim zdaniem szkoda czasu dla takiego. Pamiętajcie, prawdziwa miłość potrafi wszystko, mianowicie potrafi się przyznać do błędu a przede wszystkim ofiarowywać drugiej stronie, poprzez np. dawanie jej pewnych zmian w sobie… Jeżeli wasz mężczyzna nie jest w stanie ponieść choć tak małej ofiary w imię waszej miłości… pytam… jak sobie wyobrażasz przejście z nim przez życie???

Pozdrawiam, Kasia Skoczylas

KOBIETĄ BYĆ!

Jeden z chińskich symboli opisujących żonę to kobieta z miotłą, podczas gdy kochanka przedstawiana jest jako kobieta z fletem. Te porównanie dobrze obrazuje niektóre przyczyny kryzysu małżeństwa a zarazem podpowiada, co trzeba zrobić i jakie podjąć kroki aby odmienić swój związek.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2012/10/kura-domowa-1.jpg

Niebanalne znaczenie w budowaniu idealnego związku odgrywa rola kobiety. Kochane, powróćmy na chwilę do momentu, kiedy zobaczyłyśmy po raz pierwszy swojego ukochanego. Przypomnijcie sobie jak codziennie się stroiłyście na spotkanie z nim? Kąpiel, makijaż, perfumy, odpowiednia kreacja.

Jestem przekonana, że byłyście wtedy ogromnie podekscytowane spotkaniem z waszym jedynym, a czas oczekiwania na niego niemiłosiernie się wam dłużył. Miałyście „motyle w brzuchu” i byłyście doskonale świadome, jak chętnie patrzył na was i pokazywał się z wami, zabierał do kawiarni i na spacer. A jak wyglądałyście wczoraj, kiedy wrócił z pracy? Jak byłyście dziś ubrane, kiedy wychodził do pracy? Czy nie jest to zadziwiające, że gdy tylko minął miesiąc miodowy, macie raczej poczucie bycia uwięzioną niż pożądaną?

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2012/10/husband-and-wife-dancing-in-kitchen.jpg

Naukowcy ciągle podkreślają, że kiedy dzieci odchodzą z domu, małżonkom często zdaje się, że nic ich już nie łączy. Z  kolei, z obserwacji które sama prowadzę, widzę że taki stan pojawia się już dużo szybciej. Po 2- 3 latach od ślubu małżonkowie przestają już o siebie zabiegać, starć się dla siebie, fascynować się sobą, kochać się coraz bardziej. Im dalej w małżeństwo, czują się wzajemnie nieatrakcyjni i szukają „nowych wrażeń”. Panowie chcą się odmłodzić z młodszymi kobietami, a panie poszukują często uczuć, których przez lata nie otrzymywały od swoich wiecznie zmęczonych, zapracowanych, znudzonych życiem mężów.

Co gorsza, o zgrozo (!) taka monotonia związkowa zbiera już owocne żniwo w związkach takich jak „status chłopaka i dziewczyny” oraz narzeczeństwach.

http://fabrykakobiecosci.com.pl/wp-content/uploads/2012/10/piknik.jpg

Wiem ze swojego doświadczenia, że wcale tak nie musi być! Pamiętajcie zawsze, że jesteście tymi kobietami, które zostały wybrane. Jesteście dla swoich mężczyzn najpiękniejsze, najmądrzejsze, najlepsze. Dbajmy zatem o siebie dla naszych mężczyzn (mężów, narzeczonych, chłopaków) aby już zawsze wodzili oczami tylko za nami!  

Zwróćcie uwagę ile czasu teraz spędzamy przed lustrem, wychodząc na zakupy, do pracy, do lekarza.

Zróbcie rzetelny rachunek sumienia, dla kogo bardziej starcie się być piękne, na kim chcecie zrobić wrażenie — na lekarzu, do którego idziesz, na innych rodzicach podczas wywiadówki, czy na mężu? Czy nosicie to, co wam się podoba, czy to, co podoba się waszemu mężczyźnie?

Kochane, nie bagatelizujcie tego i weźcie sobie tę rade do serca, żeby z przysłowiowej małej dziurki nie zrobiła się duża dziura. Oczywiście zaniedbanie kobiety nie jest jedyną przyczyna rozpadu związku, stanowi jednak jedną z przyczyn najważniejszych.

Proszę abyście się również nie tłumaczyły tym, że jesteście matkami, bo nie jest to dla mnie żadne wytłumaczenie. Sama jestem mamą i wiem, że kilka minut poświęcone każdego dnia na zadbanie o siebie, nic nie kosztuje a w efekcie niesie wiele dobrego. My kobiety czujemy się szczęśliwsze, bo dobrze wyglądamy. Nasz mąż jest szczęśliwy, bo czuje wtedy, że jest kochany- bo wie, że to dla niego się tak staramy, że chcemy się dla niego podobać. A nasze dzieci… cóż pomyślcie same o swoich mamach… czyż nie rozpiera dziecka duma jak jego mama jest zadbana i piękna?

Panowie, oczywiście obowiązek starania się dla drugiej strony dotyczy w równym stopniu również i was, ale o tym napiszę w przyszłości, przy kolejnej okazji.

Pozdrawiam i trzymam za was kciuki, Kasia Skoczylas